Tego dnia zauważyłem, że Ratchet wychodzi ze swojej jaskini tylko w nocy.Chodziły mi różne myśli po głowie, ale mimo to postanowiłem ja śledzić.Przez ok. 20 min. Ratchet szła, aż do granicy Watahy Decepticon Wolf. Schowałem się za skałą i to co zobaczyłem nie mogłem uwierzyć własnym oczom.Ratchet spotykała się z decepticonem naszym największym wrogiem. Wyskoczyłem na skałę, a potem odbijając się od niej rzuciłem się na tego głupka decepticona.Niestety Ratchet go odepchnęła, a sama została powalona i przygnieciona prze ze mnie do ziemi.Warknęła na mnie:
-Ironhide! Co ty robisz?!-
-No, ratuję cię od decepticona!-
-To nie jest żaden decepticon to jest wilk najzwyklejszy i ZŁAŚ ZE MNIE!!!!-
-No, przepraszam.-
-Nie, ma przepraszam, buchnąłeś na mojego męża i zadowolony jesteś!-
-Ratchet.-
-Idź stąd.-
-Już ja dam ci popalić ty mały skurwy*****- powiedziałem cicho i wróciłem do watahy, a potem poszedłem do Sentinela i powiedziałem:
-Sentinel, wiesz co?-
-CO?-
-Ratchet spotyka się z decepticonem i jest żoną właśnie jego.-
-SŁUCHAM?!-
-No!-
-Już ja dam jej popalić!-
-No powinieneś.-
-Ok, dziękuję ci Hide, a z Ratchet się rozprawię jutro!-
Następnego ranka, gdy Ratchet szła z "Randki w ciemno" naprzeciw stanął Sentinel i fuknął:
-Ratchet, co to za szlajanie się w nocy?!-
-Mmm...No, bo ja...-
-Co no, bo ja jeszcze jedna sprawa, a wywalę cię stąd zrozumiano?!-
-T-t-tak S-s-sentinel.-
-Już do domu!-
Ratchet, gdy przechodziła ze łzami w oczach, a potem gdy się odwróciłą się do niego tyłem to Sentinel zafundował jej porządnego klapsa w tyłek i powiedział do straży:
-Macie ją pilnować dzień i noc.-
-Tak, szefie!-
CDN.
Strony
- Opowiadnia
- Wilki
- Tereny Watahy
- Legendy Przodków
- Czarny Rynek-Sklep
- Bogowie
- Stworzenie świata
- Wilki Żywiołów i rody
- Wilki pór roku
- Rasy Smoków na wyspie
- Watah Wolf's Rain
- Wataha wilków cienia
- Wataha wilków Deceptikon wolf
- Wataha wilków Autobots wolf
- Wataha wilków Ognia
- Wataha Zmierzchu
- Wataha wilków z Królestwa Aquaosa
- Moje prace
wtorek, 29 lipca 2014
poniedziałek, 28 lipca 2014
Fire-mały, ale żywiołowy
Fire dołączył do nas, gdy był mały.Pewnie miał kilka tygodni, bo był bardzo mały i golusieńki bez żadnej sierści.Gdy był mały był bardzo żywiołowy.Dorastał wśród rodziny zastępczej, ale gdy miał rok.Chciał poszukać swojej rodziny.Pozwoliłem mu, ale wiedziałem, że i tak wróci.No i oczywiście po 3 dniach wrócił i zrozumiał, że ma ogromna rodzinę pośród nas.Gdy miał już 2 lata odnalazł w sobie swój żywioł-ogień.Potem znaleźliśmy mu jaskinię w Ewigonie.Tylko jeszcze się nad tym zastanawiamy: jak się dogadał z Dragonoidem?
Fire:
Fire:
Magiczni towarzysze: Emberici
Kosmos ma wiele nieodkrytych galaktyk, planet i tajemnic.Wilki z watahy kosmosu nie mają nic do ukrycia, są bardzo inteligentne i ciekawskie;ale za to nie mają towarzyszy.Jedynym towarzyszem w kosmosie są Emberici.Gdy są radosne są żółte, gdy są smutne pomarańczowe, a gdy są złe są czerwone.Nazwa się wzięła od imienia wilka Emberic.Gdy Emberic odszedł cały czas były one smutne.Wtedy na świat przyszedł Gerrio (czyt. Dżerrio).Widział ich smutek i nazwał je Emberici i odtąd Emberici cały czas mu towarzyszą!
Emberici:
Emberici:
czwartek, 24 lipca 2014
Podniebne królestwo Claymore
Niebo pod koniec lata jest bardzo magiczne.Zawsze nad Południowym wybrzeżem pojawia się zamek Clymore.Panuje tam poczciwy władca Cloud z rodziną.Na zamek można przybyć na smoku, pegazie, gryfie czy na innych latających stworzeniach.Bram strzegą dwa gryfy.Można wejść na dziedziniec, ale jeśli się da gryfom białą różę to one wpuszczają.Na prawo od zamku jest ogród.Co rano władca i ego rodzina chodzą tam i jędza śniadanie.W ogrodzie rosną najrzadsze rośliny.
Claymore:

Ogród:

Claymore:
Ogród:
Kalnex-towarzysz Layli
Gdy byłam mała szukałam swojego towarzysza.Próbowałam się zaprzyjaźnić z koniem kelpim, smokiem, a nawet z kameleonem.Nie udawało mi się.Gdy już szłam do domu zauważyłam nad Stawem Lśniących Głębin samicę tygrysa białego.Pierwszy raz je tu widzę, bo one zamieszkiwały krainę Zimnogór.Mnie to zaciekawiło i podeszłam bliżej.Samica patrzyła się na mnie, a potem na brzuch.Podeszłam najspokojniej jak umiałam i delikatnie położyłam łapkę na jej brzuchu.Myślałam, że jest w ciąży, ale nie.Miała ona pod brzuchem parę malutkich tygrysiątek. Przekręciła się na bok i wyciągnęła te dwa piękne tygryski i położyła się znowu na brzuchu.Tym razem jej dzieci zaczęły ssać jej sutki.Gdy one już skończyły to jeden podszedł do mnie i powalił mnie na ziemię.Mama jego tylko się uśmiechnęła, ale potem co on wyprawiał ze mną to się w głowie nie mieści.Najpierw wziął mnie za głowę i tarmosił po ziemi, potem wziął mnie za ogon, a jego brat za łebek i zaczęli się przeciągać kto najsilniejszy.Wieczorem wróciłam do domu rodzice moi mnie nie poznali, ale moja mama mnie wzięła ledwo żywą i mnie wykąpała.Następnego dnia wyszłam wczesnym rankiem, gdy już byłam na skraju wyjścia z jaskini to potknęłam się o.............koszyk.Wstałam i odkryłam kocyk.W koszyku było małe tygrysiątko.Wzięłam go i zaniosłam do rodziców.Pozwolili mi go zatrzymać, ale pod jednym warunkiem,że będę za niego odpowiedzialna.Nazwałam go Kalnex.Gdy już dorosłam Halny ( jeden z wilków wiatru) poprosił mnie, abym wypasała jego owce zamian za opłaty wolfdolarami, a kiedy jestem w niebezpieczeństwie to dostaje szału krwi i broni mnie.
Kalnex i mama:

Z Laylą na halach:


Z bratem:

W wodzie:

W szale krwi:


Kalnex i mama:
Z Laylą na halach:

Z bratem:
W wodzie:
W szale krwi:
niedziela, 20 lipca 2014
Narodziny Nel i Summera
Była to burzowa noc.Spałem spokojnie, gdy po chwili Layla mnie szturchając mówiła z niespokojem:
-Nero, chyba się zaczyna!-
-Mhm...Pójdziemy jutro z rana...-odrzekłem śpiąco.
-NERO!!!-
-No, co?!-
-Główno, wstawaj, bo na łóżku urodzę!-
-No dobra, dobra! Nie denerwuj się tak!-
-UGH...Szybko!-
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pani doktor. Położyłem ją na stole, a potem Nally kazała mi wyjść.Po 10 min. Nally wyszła z dwoma wspaniałymi szczeniaczkami.Jeden był złoty, a drugi niebiesko biały.Wziąłem je na ręce i poszedłem do Layli.Ucałowałem ją i powiedziałem:
-Dobra robota!-
-To, nie tylko moja zasługa.-
Po tych emocjach poszliśmy do domu, a potem spać.Następnego dnia wziąłem Summera (złoty wilczek) do świątyni pór roku, no i okazało się, że jest zastępcą wilka lata Sunlighta.Następnie poszedłem z Nel do Ametysta (samiec alfa w watasze kamieni szlachetnych) i okazało się też, że Nel jest szafirowym wilkiem.Potem wróciłem i wszystko opowiedziałem Layli.
Nel:

Summer:
-Nero, chyba się zaczyna!-
-Mhm...Pójdziemy jutro z rana...-odrzekłem śpiąco.
-NERO!!!-
-No, co?!-
-Główno, wstawaj, bo na łóżku urodzę!-
-No dobra, dobra! Nie denerwuj się tak!-
-UGH...Szybko!-
Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do pani doktor. Położyłem ją na stole, a potem Nally kazała mi wyjść.Po 10 min. Nally wyszła z dwoma wspaniałymi szczeniaczkami.Jeden był złoty, a drugi niebiesko biały.Wziąłem je na ręce i poszedłem do Layli.Ucałowałem ją i powiedziałem:
-Dobra robota!-
-To, nie tylko moja zasługa.-
Po tych emocjach poszliśmy do domu, a potem spać.Następnego dnia wziąłem Summera (złoty wilczek) do świątyni pór roku, no i okazało się, że jest zastępcą wilka lata Sunlighta.Następnie poszedłem z Nel do Ametysta (samiec alfa w watasze kamieni szlachetnych) i okazało się też, że Nel jest szafirowym wilkiem.Potem wróciłem i wszystko opowiedziałem Layli.
Nel:
Summer:
Sojusz zawarty!
Uwaga!
Ogłaszam, że wataha wilków lazurowego morza zawarła sojusz z watahą Zaczarowanej Łapy!Dziękujemy Kiiyuko!
Ogłaszam, że wataha wilków lazurowego morza zawarła sojusz z watahą Zaczarowanej Łapy!Dziękujemy Kiiyuko!
Subskrybuj:
Posty (Atom)