czwartek, 24 lipca 2014

Kalnex-towarzysz Layli

Gdy byłam mała szukałam swojego towarzysza.Próbowałam się zaprzyjaźnić z koniem kelpim, smokiem, a nawet z kameleonem.Nie udawało mi się.Gdy już szłam do domu zauważyłam nad Stawem Lśniących Głębin samicę tygrysa białego.Pierwszy raz je tu widzę, bo one zamieszkiwały krainę Zimnogór.Mnie to zaciekawiło i podeszłam bliżej.Samica patrzyła się na mnie, a potem na brzuch.Podeszłam najspokojniej jak umiałam i delikatnie położyłam łapkę na jej brzuchu.Myślałam, że jest w ciąży, ale nie.Miała ona pod brzuchem parę malutkich tygrysiątek. Przekręciła się na bok i wyciągnęła te dwa piękne tygryski i położyła się znowu na brzuchu.Tym razem jej dzieci zaczęły ssać jej sutki.Gdy one już skończyły to jeden podszedł do mnie i powalił mnie na ziemię.Mama jego tylko się uśmiechnęła, ale potem co on wyprawiał ze mną to się w głowie nie mieści.Najpierw wziął mnie za głowę i tarmosił po ziemi, potem wziął mnie za ogon, a jego brat za łebek i zaczęli się przeciągać kto najsilniejszy.Wieczorem wróciłam do domu rodzice moi mnie nie poznali, ale moja mama mnie wzięła ledwo żywą i mnie wykąpała.Następnego dnia wyszłam wczesnym rankiem, gdy już byłam na skraju wyjścia z jaskini to potknęłam się o.............koszyk.Wstałam i odkryłam kocyk.W koszyku było małe tygrysiątko.Wzięłam go i zaniosłam do rodziców.Pozwolili mi go zatrzymać, ale pod jednym warunkiem,że będę za niego odpowiedzialna.Nazwałam go Kalnex.Gdy już dorosłam Halny ( jeden z wilków wiatru) poprosił mnie, abym wypasała jego owce zamian za opłaty wolfdolarami, a kiedy jestem w niebezpieczeństwie to dostaje szału krwi i broni mnie.

Kalnex i mama:
Maluch białego tygrysa bawi się ze swoją mamą w Liberec Zoo
Z Laylą na halach:

zdjęcia Kobieta, Flet, Góry, Biały, Tygrys
Z bratem:

W wodzie:

W szale krwi:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz