-Jak masz na imię i do jakiej watahy należysz?-zapytałem, ale ona wcale się nie ruszyła.Popatrzyłem na nią i akurat stała na samym skrajuszku brzegu.Delikatnie ją pacnąłem delikatnie w tył głowy, tak, że wylądowała w wodzie.Zaśmiałem się, a po chwili przestałem, bo ona się nie wynurzyła.Wskoczyłem za nią, ale jej nie znalazłem.Gdy się wynurzałem zastałem ją na brzegu mokrą.
-Mam na imię Saga, a do jakiej watahy należę to już moja sprawa.A ty?!- odrzekła wkurzona.
-Mam na imię Nero i sorka, że walnąłem ciebie, a ty wpadłaś do wody.Jeszcze raz przepraszam.-odpowiedziałem.
-Nero?!-
-Mmmm...No tak-ze zdziwieniem odpowiedziałem.
-Mój ty kochany Nero, wreszcie cię odnalazłam!-
-Yyyy...że co?A my się w ogóle znamy?-zacząłem uciekać, ale złapała mnie za ogon.
-Chodź do mojej jaskini, Nero.Zrobimy sobie dzidziusie o takie malutkie!-
Zacząłem uciekać wrzeszcząc:
-Zostaw mnie! Zostaw mnie!-
Ale niestety złapała mnie i przywiązała mnie do drzewa i zaczęła się do mnie przytulać.Gdy zacząłem rozumieć, że coś jest nie halo, darłem się ile mogłem.CDN.
SAGA:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz