środa, 24 września 2014

Kartka z Pamiętnika Ratchet

"Była to deszczowa noc. Biegłam przez las myśląc o moim dziecku, które leżało pod moim sercem.Byłam wystraszona, a jednocześnie szczęśliwa. Wyszłam po za granice naszej watahy, dlatego, że nie mogłam urodzić w swojej watasze dzieci, bo zbyt obawiałam się alfy.Weszłam na terytorium watahy Decepticon Wolf.Było ciemno, ale znalazłam miejsce.Była to jaskinia.Nie było przy mnie nikogo kto mógł mnie przytulić.Miałam ze sobą lampkę rybacką, którą postawiłam na małej półce skalnej.Zapaliłam i już było mi cieplej oraz czułam się bezpieczniejsza.Niestety nie na długo, bo zauważyli mnie strażnicy granic z watahy Decepticon Wolf, chwilę patrzyli i pobiegli.Bałam się jak nigdy w życiu, bo pomyślałam, że przyjdą z większą ilością, aby mnie zagryźć na śmierć.Po ok. 2 min. do jaskini wszedł Schockwave (Szokłejw).Wziął mnie na ręce i zaniósł do swojej jaskini.Megatron-żona Schockwave'a-razem z Healthym pomogła mi rodzić.Po 10 min. miałam przy sobie czwórkę wspaniałych maluchów.Byłam szczęśliwa, a Healthy (chociaż to nie jego dzieci ) podzielał moje zdanie.Schockwave pozwolił mi zostać na swoim terytorium kilka tygodni, bo zrozumiał, że Optimus nigdy nie za zna tego szczęścia. Rano usłyszałam wrzaski.Wyszłam z ciekawości, ale po chwili zrozumiałam, że to było niemądre. Przed jaskinią stali przed siebie Optimus i Schockwave oraz Healthy i Hide. Przeklinali, obwiniali, a w końcu popatrzył się na mnie Optimus i wrzasnął:
-Ty su**! Gdzie są te bachor*?!-
-Nie powiem!
Nie zwracając na Schockwave'a stanął przede mną i warknął:
-Oddawaj je!-
-Jeśli chcesz je dostać najpierw mnie zabij!-
Podniósł łapę, a ja przed śmiercią popatrzyłam mu w oczy.Chwile tak stał, ja delikatnie odchyliłam głowę na bok i zamknęłam oczy, które były we łzach, ale nie poczułam bólu.Gdy otworzyłam oczy to Optimus szedł na swoje terytoria.Trochę żal mi go było i postanowiłam, że wrócę. Następnego dnia wróciłam do swojej jaskini.Gdy weszłam to nie uwierzyłam własnym oczom. W mojej jaskini siedział Optimus z puszczoną głową i miał zalane oczy łzami.Szturchnęłam go delikatnie nosem w jego grubiutki brzuch :P . Odwrócił się i mnie przytulił :) .Myślałam ,że to sen, ale po chwili przyłączyłam się do przytulania.Optimus mnie przeprosił, a potem bawił się z moimi dzieciaczkami! "
P.S. To był słodki widok! :)
Nękanie taty :P by antubis0:

I Firefly też by antubis0:
What if... Pup by antubis0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz