sobota, 20 września 2014

Od Nera -wilk Kelpie (czyt. Kelpi)

Tamtego wieczoru obiecałem dzieciakom, że pójdziemy rano nad rzekę Heroicę, aby złowić kilka ryb.Nie wiedziałem jednak, że tak wcześnie wstają.Gdy spałem jeszcze smacznie poczułem jakby mnie ktoś kołysał, na tyle mocno, abym się obudził.Otworzyłem zaspane oczy, a nad mną stały maluchy. Zaspany zapytałem:
-Po, co tutaj przyszliście, przecież jeszcze słońce nie wstało?!-
-Nero, chodź potem sobie pośpisz.-
-Obudźcie mnie jak wstanie słońce, bo nie pójdę z wami!-
-Nero, ty leniwcze, ty śpiochu, aleś jest!-
-Miki!-
-No dobra, dobra jak nie to nie...HPF-
Zawiedzione i smutne poszły do swoich jaskiń.
Wstałem razem ze słońcem.Gdy wyszedłem z jaskini to zobaczyłem przed sobą gromadkę maluchów.Już miały wszystko przynęty, wiadra, wędki itp.Zapytałem z ciekawości na ich reakcję:
-No, to co idziemy?-
-TTTTTTTTTAAAAAAAAAKKKKKKKK!-odrzekły chórem.
Jeszcze na chwilę wszedłem do jaskini po wiadro i wędkę.Na koniec pocałowałem śpiącą Laylę.Szliśmy ok. 15 min.Nagle spostrzegliśmy na brzegu coś perłowego i lśniącego.Maluchy zaciekawione położyły na ziemi swoje rzeczy i pobiegły.Ja szedłem za nimi, ale gdy zobaczyłem to z bliska to myślałem, że dostane zawału.TO BYŁ WILK KELPIE.Ale mi tu coś nie pasowało.Gdy młode kelpie się rodzą to razem z ogonem, a samica może zajść w ciążę, gdy ogon zamieni się w tylne nogi.To była samica z wielkim brzuchem i już przez ogon można było już widać tylne nogi.Wziąłem się na odwagę i przystawiłem ucho do brzucha, było słychać kopnięcia.Odrobinę przestraszony powiedziałem maluchom:
-Nunusie, czy możecie polewać ją wiadrem, a ja szybko pobiegnę po panią doktor?!-
-Oczywiście!-powiedział Miki.
Na szczęście pomógł im Zombie-mój smok.Gdy Nally już była na miejscu wzięła się szybko do roboty i tylko to powiedziała:
-Ona jest zbyt młoda, by zajść w ciążę bliźniaczą!-
Wyciągnęła z torby lekarskiej stetoskop, a potem skalpel.Wziąłem się za głowę, bo myślałem, że chce jej zrobić aborcję i wrzasnąłem:
-Nally co ty robisz?!-
-Albo się zamkniesz, albo jej i dziecka nie uratuje!!-
Jak zwykle na widok cięcia zemdlałem i po 4 min. obudziłem się.Potem zobaczyłem machającego kelpie z młodym (to był słodki widok), podziękowała i odpłynęła w głębiny.Potem złowiliśmy kilka ryb i poszliśmy do domu nic o tym zdarzeniu nie mówiąc.
Wilk Kelpie:
The Wolves in the Waterfall by Novawuff

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz