czwartek, 30 października 2014

Konflikt cz. 2

Następnego ranka wstałem, le się zdziwiłem, że nie ma przy mnie Layli.Bałem się o nią, bo była w ciąży i już było widać brzuszek :P . Wyszedłem z jaskini i zapytałem strażników:
-Wiesz, gdzie jest Layla?-
-Widziałem ją koło waszych granic pomiędzy Watahą Zmierzchu, a naszymi terenami łowieckimi!-odpowiedział.
"Co jej upadło na mózg!"-pomyślałem.Potem pobiegłem jak strzała i tam jej nie było. Bałem się o nią.Po 23 min. zobaczyłem, że wychodzi z terenów Watahy Zmierzchu i  na dodatek rozmawiała z Leah! Krew się we mnie zagotowała i wrzasnąłem:
-Layla, co ty tam robisz choć tu natychmiast!
Layla przyszła do mnie delikatnym truchcikiem i zapytała mnie ze spokojem:
-Dla czego się drzesz na cały las?
-Layla!
-No, co?!-
-Nie dość, że wyszłaś bez żadnego słowa to jeszcze idziesz na inne terytorium!-
-Rozmawiałam tylko z Leah, żeby porozmawiała z Samem!-
CDN.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz