piątek, 31 października 2014

Konflikt cz. 3 ostatnia

Byłem wkurzony na Laylę cały dzień, a ona nic sobie z tego nie robiła. Potem się uspokoiłem i pobiegłem do straży, bo mnie wołali. Gdy przybiegłem Sam siedział i zapytał mnie:
-Może czas się pogodzić?-
-Tak, masz rację Sam, ale najpierw odpowiedz mi dlaczego chodzicie na nasze tereny łowieckie?-
-Ehhhh...No, bo Wataha Cienia nam je zabrała i nie mamy dość żywności!-
-Wiesz, możemy ci pomóc w odzyskaniu waszych terenów.-
-Naprawdę?-
-Tak!-
-Wielkie dzięki Nero!-
-Nie ma za co!-
Następnego dnia nasi strażnicy i  żołnierze wyruszyli na wojnę. Po 3 godzinnej bójce Wataha Zmierzchu miała swoje tereny łowieckie, a ja po powrocie zostałem tatusiem :) .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz