Dzieciaki nie mogły się już doczekać tej słodkiej, a jednocześnie strasznej nocy.W tę właśnie noc przychodzi do nas wilczyca imieniem Halloween, która bardzo lubi dawać naszym pociechom cukierki.Ale ta noc była inna niż zwykle...
Ten dzień jak zwykle zapowiadał się bardzo dobrze.Szczeniaki nam pomagały w dekorowaniu, a my w wymyślaniu im strojów.W tą noc była pełnia księżyca, więc Green Moon, Eksaliburowi i Radioactiv'iemu odbijało.Nastąpiła noc, a dzieciaki z wielkim uśmiechem przychodziły, pukały i pytały:
-Cukierek, albo psikus?-
Było bardzo śmiesznie, bo Sky;owi zabrakło cukierków :P , ale Halloween go poratowała.Zauważyłem, że nasze wilkołaki wyskoczyły, a potem pobiegli niczym strzała krzycząc i skomląc " Ratunku, pomocy!", ale nikt nie wiedział o co chodzi. Potem zauważyliśmy jeźdźca bez głowy, a za nim z całą Watahę Chodzącej Śmierci! Przeląkłem się, ale potem rozmyślałem, że coś tu jest nie tak.Wataha Chodzącej Śmierci przyszła złożyć nam wizytę na Halloween, a potem była wielka uczta!Nastepnie po uczcie poszliśmy na Polanę Dusz i Las Duchów.Widzieliśmy swoich bliskich i opowiadali nam jak to ich widzimy i jak jest tam na tych Wiecznych Łowach.Zapamiętam tę noc bardzo dobrze !
MIŁEGO HALLOWEEN!
Halloween:

witam chciałabym dołączyć do waszej watahy
OdpowiedzUsuńOk, ale nie wiem jak zrobić zakładkę jak dodać opowiadanie wilka. Głupio mi takiego powodu, bo jako jedyna wataha nie mam tej zakładki. :'(
Usuń